Może tak więcej luzu…

Może tak więcej luzu…

Czy my naprawdę do wszystkiego musimy podchodzić tak poważnie? Czy nie możemy wprowadzić trochę więcej luzu?

Wystarczy spojrzeć na niektóre lokalne firmy i ich przekaz do klienta: „Nasza firma prowadzi usługi z zakresu…. i tutaj leci lista słów których nikt nie rozumie, poza 0,001% społeczeństwa. Czasami odnosimy wrażenie, że co niektórzy szukają coraz to bardziej wymyślnych zwrotów aby wypaść jak najbardziej „profesjonalnie”.
Problem natomiast jest następujący:
większość ludzi w życiu codziennym mówi prostym językiem, używa prostych zwrotów, takich jak:

„ale wypasione auto”

a nie:

„samochód z bardzo wysokim standardem wyposażenia”

Nie rozumiemy skrótów czy zwrotów technicznych: „Nasza agencja reklamowa oferuje usługę DTP” – Świetnie, tylko co to oznacza?
Skąd ktoś, kto prowadzi zakład budowlany ma wiedzieć, że DTP to oferta na przygotowanie projektu do druku. No i nie bardzo wiemy co zrobić z takimi zwrotami jak: „target na klienta”. W sumie łączenie polskiego z angielskim od razu brzmi tak „profesjonalnie”, tylko dla kogo?

Hmmm…NIE TĘDY DROGA
Nie ma sensu przebijać się w trudnych nazwach i zwrotach, które i tak nie trafiają do klienta.
Nasza rada jest prosta: tworząc ofertę napiszcie ją prostym językiem, używajcie zwrotów zrozumiałych dla wszystkich a nie tylko dla specjalistów – podejdźmy do tematu tak trochę na luzie.

Dziś reklama atakuje nas na każdym kroku i nie mamy czasu aby zatrzymać się i zastanowić „co miał autor na myśli”. Nasz przekaz to maksymalnie 2 sekundy i jeśli w tym czasie nie zainteresujemy odbiorcy to…mamy jednego potencjonalnego klienta mniej.

Tak więc nie zgrywaj się, bądź na luzie 🙂

Fajna FIRMA
Fajna FIRMA
Fajnie napisać coś fajnego ;)