Jakość, to nie to co myślisz…

Jakość, to nie to co myślisz…

BŁĘDNA INTERPRETACJA:
w dzisiejszych czasach JAKOŚĆ często określana jest jako TRWAŁOŚĆ.

TRWAŁOŚĆ:
to coś co można zmierzyć, sprawdzić czy przetestować.

JAKOŚĆ natomiast:
jest czymś innym…czymś co się czuje, w znaczeniu: rozpoznam ją, gdy ją zobaczę.

Dla zobrazowania przedstawię Wam sytuację jakiej sama doświadczyłam i to w sumie nie jeden raz.
Już na wstępie uprzedzam, że nie mam zamiaru krytykować żadnej może się okazać Waszej ulubionej marki, ani wywyższać innych. Opisze Wam tylko moje odczucia w stosunku do produktów pewnej firmy.

Wizyta w sklepie elektronicznym

Już nawet nie pamiętam czego dokładnie tam szukałam, ale to teraz nieistotne.
Wiadomo, że jak w niemalże każdym sklepie zanim kupimy, to po co rzeczywiście przyszliśmy, oglądamy mnóstwo innych produktów.

I tak przemierzając różne działy sklepu weszłam w taki, gdzie na półkach prezentowano laptopy. Jak w każdym sklepie z elektroniką było ich naprawdę sporo. Szłam rozglądają się na prawo i lewo, nagle przystanęłam, coś przykuło moją uwagę. Był to piękny, elegancki i zachwycający laptop. Zdecydowanie wyróżniał się spośród całej reszty sprzętów.

Minimalistyczny, wykonany ze świetnych materiałów, dopracowany nawet w najmniejszym detalu. Wzbudził we mnie takie przyjemne uczucie, wręcz zachwyt. Bił od niego jasny przekaz: jestem czymś więcej niż tylko kolejnym, zwykłym laptopem. Sama nie potrafiłam za bardzo ocenić co w nim jest takie extra, ale czułam, że skrywa w sobie jakąś magię. To był produkt firmy Apple. Nie od dziś wiadomo, że akurat ta firma produkuje sprzęt który zachwyca miliony ludzi na całym świecie.

Ale…dlaczego opowiadam o tym, jak spodobał mi się sprzęt od Apple?

Bo to właśnie jest jakość! Jest tyle produktów przy których nic nas nie zatrzymuje, które nas zwyczajnie nie przyciągają…patrząc na nich nie ma efektu WOW!
Przy produktach firmy Apple większość osób się zatrzymuje. Niekoniecznie po to, aby kupić, ale żeby poczuć tę magię którą emanuje ten sprzęt.

Można powiedzieć, że jakość to pierwsze wrażenie, to coś, co sprawia, że zaczyna interesować Cię dany produkt i gdzieś w głębi rodzi się uczucie pożądania wobec niego. Niekoniecznie od razu chcesz go kupić, ale zasiewa Ci w głowie ziarno tej magii którą w sobie posiada.

Ale jakość to nie tylko pierwsze wrażenie. To tak naprawdę mix wszystkich elementów takich jak: staranność wykonania, dbałość o najdrobniejsze szczegóły, rezygnacja ze zbędnych elementów. To taka wybuchowa mieszanka, która sprawia, że dany produkt ma „TO COŚ”.

Wróćmy jeszcze na moment do naszego przykładu, bo możesz powiedzieć: To bez sensu, przecież laptopy od Apple są dużo droższe od innych, a specyfikacja niekiedy dorównuje sprzętowi nawet o połowę tańszemu!
To nic nie zmienia. Przecież niejednokrotnie jest tak, że człowiek haruje i nie śpi po nocach, bo czegoś chce, jest w stanie zrezygnować z innych rzeczy, aby dostać, to co wywołało w nim efekt WOW.

Problem z produktami bez autentycznej i wyczuwalnej na pierwszy rzut oka jakości jest taki, że aby poznać ich walory musimy mieć najpierw namacalny dowód. Trzeba je użytkować przez jakiś czas, aby docenić oferowane funkcjonalności.
W przypadku produktów, od których zdecydowanie bije przekaz „jestem naj…” jest dużo łatwiej, ponieważ one działają na nasze emocje…a emocje to coś z czym nie jesteśmy w stanie wygrać. Z reguły to właśnie one w największym stopniu decydują o ostatecznym wyborze.

Pamiętaj o efekcie WOW. Dodawaj go do swoich produktów poprzez wydobywanie tego, czego nie potrafił nikt inny. Niech zostają na długo w głowach Waszych klientów.

Jeżeli nie wiesz jak to zrobić i wyróżnić się spośród innych to koniecznie zadzwoń. Pomożemy 🙂

Fajna FIRMA
Fajna FIRMA
Fajnie napisać coś fajnego ;)